niedziela, 30 sierpnia 2015

Powracam

Hm.


Dawno nie pisałam, fakt. Nikt tego nie czyta, bo się nie rozgłosiłam. Zrobię to, kiedy ogarnę bloggera. Ogarnę wszystko, będę miała ustalony styl pisania, zmienię styl bloga. Ale to nie dzisiaj. Dzisiaj piszę tego posta na szybko z telefonu. Postaram się w najbliższym czasie się za to zabrać. Jak na razie żegnam ¦)

wtorek, 6 stycznia 2015

Życie...

Czasem trudno mi zasnąć wieczorem. A to wszystko przez moje życie. Przez mój trud życia, który codziennie spuszcza mi łzy z oczu. Co z moim życiem jest nie tak? Może moje otoczenie jest źle do siebie dobrane? Lecz skoro tak ma być, to muszę nauczyć się z tym żyć.
Często rozmyślam o mojej rodzinie, przyjaciołach, kolegach i koleżankach. Myślę o szkole, o moich problemach w tamtym roku... Nie, nie miałam problemów z ocenami. Ja chyba mam kłopot z samą sobą. Siostra też, jak zauważyłam, ma niemały kłopot z nerwami. Nerwusek... Bardzo martwiłam się o Mamę, która jest w ciągłym ruchu i nie ma nawet czasu, by zjeść śniadanie. A Tat... znaczy Ojczym, to człowiek, którego nic nie obchodzi.
Próbuję się uspokoić, wyciszyć i namówić do tego Mamę, ale nie jest to łatwe. cudem jest nasz dzisiejszy wyjazd (może później wstawię zdjęcia).