Czasem trudno mi zasnąć wieczorem. A to wszystko przez moje życie. Przez mój trud życia, który codziennie spuszcza mi łzy z oczu. Co z moim życiem jest nie tak? Może moje otoczenie jest źle do siebie dobrane? Lecz skoro tak ma być, to muszę nauczyć się z tym żyć.
Często rozmyślam o mojej rodzinie, przyjaciołach, kolegach i koleżankach. Myślę o szkole, o moich problemach w tamtym roku... Nie, nie miałam problemów z ocenami. Ja chyba mam kłopot z samą sobą. Siostra też, jak zauważyłam, ma niemały kłopot z nerwami. Nerwusek... Bardzo martwiłam się o Mamę, która jest w ciągłym ruchu i nie ma nawet czasu, by zjeść śniadanie. A Tat... znaczy Ojczym, to człowiek, którego nic nie obchodzi.
Próbuję się uspokoić, wyciszyć i namówić do tego Mamę, ale nie jest to łatwe. cudem jest nasz dzisiejszy wyjazd (może później wstawię zdjęcia).