niedziela, 30 sierpnia 2015

Powracam

Hm.


Dawno nie pisałam, fakt. Nikt tego nie czyta, bo się nie rozgłosiłam. Zrobię to, kiedy ogarnę bloggera. Ogarnę wszystko, będę miała ustalony styl pisania, zmienię styl bloga. Ale to nie dzisiaj. Dzisiaj piszę tego posta na szybko z telefonu. Postaram się w najbliższym czasie się za to zabrać. Jak na razie żegnam ¦)

wtorek, 6 stycznia 2015

Życie...

Czasem trudno mi zasnąć wieczorem. A to wszystko przez moje życie. Przez mój trud życia, który codziennie spuszcza mi łzy z oczu. Co z moim życiem jest nie tak? Może moje otoczenie jest źle do siebie dobrane? Lecz skoro tak ma być, to muszę nauczyć się z tym żyć.
Często rozmyślam o mojej rodzinie, przyjaciołach, kolegach i koleżankach. Myślę o szkole, o moich problemach w tamtym roku... Nie, nie miałam problemów z ocenami. Ja chyba mam kłopot z samą sobą. Siostra też, jak zauważyłam, ma niemały kłopot z nerwami. Nerwusek... Bardzo martwiłam się o Mamę, która jest w ciągłym ruchu i nie ma nawet czasu, by zjeść śniadanie. A Tat... znaczy Ojczym, to człowiek, którego nic nie obchodzi.
Próbuję się uspokoić, wyciszyć i namówić do tego Mamę, ale nie jest to łatwe. cudem jest nasz dzisiejszy wyjazd (może później wstawię zdjęcia).

środa, 31 grudnia 2014

Sylwester

Dzisiaj jest Sylwester. Ja spędzę go u Przyjaciółki. Przyjaciółka mieszka na wsi, za miastem, ale jestem pewna, że będzie stamtąd widać fajerwerki ze starówki. No i pewnie nie tylko ze starówki. Chętnie poszłabym na imprezę w jakiejś restauracji, w hotelu lub w klubie, ale nie mogę, bo nie jestem pełnoletnia. Mój Sylwester i tak jest lepszy od Sylwestra mojej młodszej Siostry. Siostra będzie u Babci i jakoś nie zapowiada się u nich nic ciekawego.
Julia
PS  Przyjaciółka, Siostra i Babcia specjalnie napisałam z dużych liter.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Wiersze

Chyba nie wspomniałam o tym, że lubię pisać wiersze. No, może nie tyle co lubię, ale wiem, że trochę umiem. Napiszę lub poprostu spróbuję napisać jakiś wierszyk tak na szybko. Niech to będzie o tym, co jest za oknami:

Śnieg sypnął na nasz świat,
jak co roku, od wielu lat.
Jest w nim coś magicznego,
to coś jest pięknem okresu świątecznego.
Ja wiem, że święta już minęły,
więc magii świąt już nie czujemy.
Może to śnieg spadł trochę zbyt późno?
A nam wydaje się, że jest teraz zbyt mroźno.
A jakby był wcześniej
na polance leśniej,
To ukryłby w sobie
we własnej osobie,
tą miłość świąteczną,
uczucie radości,
Niech na naszych twarzach znów uśmiech zagości!
A prawdy w tym wierszu 
jest więcej niż wcale,
bo wam życzę moi mili
 atmosfery świątecznej przez rok cały!

Pamiętam chyba jeszcze z drugiej klasy podstawówki, jak czytaliśmy wiersze Brzechwy o zwierzętach. Później pani kazała nam napisać własny wierszyk o zwierzęciu. Ja nie miałam z tym problemów jak niektórzy. Dotąd pamiętam to co napisałam:

Gepard chciał zjeść śniadanie,
wyszedł więc na polowanie.
Nie udało się, to szkoda,
smuci się samiczka młoda.

Później czytaliśmy swoje wierszyki. Pani zapytała, który najbardziej nam się spodobał. Klasa wybrała mój wierszyk. Pani zapisała go na tablicy i wszyscy przepisali go do zeszytów. Matko, jak ja się wtedy cieszyłam... To był dla mnie przełomowy moment, dowiedziałam się, że mam smykałkę do pisania wierszy. Zachęcam do próbowania!

niedziela, 28 grudnia 2014

Pierwszy Post!

Nowy blog



Nikt, oprócz mnie oczywiście, nie wie o istnieniu tego bloga. Postanowiłam spisywać tu wydarzenia z mojego życia, opowiadać o sobie. Może znajdzie się nawet kilku czytelników. Ale wiem, że nie teraz, bo to pierwszy post nieznanej w Internecie osoby.

O mnie

Tak więc napiszę troszeczkę o mnie. Jak łatwo się domyślić, jestem płci żeńskiej, widać to po moim "postanowiłam". Jak narazie chyba nie zdradzę mojego wieku. Przecież nie jest to teraz potrzebne, skoro nikt tego nie czyta. Jeśli chodzi o mnie, mogę na przykład powiedzieć (napisać), że jestem tolerancyjna tj. nie jestem rasistką, nie mam nic do ludzi innej wiary lub ludzi homo. Ja jestem zwyczajną dziewczyną.
Teraz coś o moim hobby. Ostatnio próbuję pisać książkę i mogę stwierdzić, że nawet nieźle mi to idzie. Poza tym uwielbiam decoupage (dekupaż), jazdę na rowerze i ogólną aktywność fizyczną. Uwielbiam spacery, a teraz, gdy nasypało u nas tyle śniegu chcę jak najszybciej pójść na spacer do parku i zrobić masę ślicznych zdjęć, a może nawet ulepić bałwana razem z siostrą.

Pisząc tu, czuję jakbym pisała w moim pamiętniku. Jednak wiem, że piszę na blogu i każdy ma prawo to przeczytać, choć pewnie mało kto tu zajrzy. Pozdrawiam! 
Julia